Aktualności

                   

         Święto Miłosierdzia Bożego

24 kwietnia 2022

     Święto Miłosierdzia Bożego obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw Franciszek kard. Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła. 

    Inspiracją dla ustanowienia tego święta było pragnienie Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego.  Która dusza  przystąpi  do  spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699).

WIELKANOCNE ŻYCZENIA

DRODZY PARAFIANIE I MILI GOŚCIE!

       Niech Zmartwychwstały Pan wlewa w Wasze serca wiarę, nadzieję i miłość, abyście mogli świętować cud wielkanocnego poranka pewni tego, że On zwyciężył zło, także to, w które uwikłany jest współczesny świat”!  Niech ta prawda napełnia mocą i pokojem Wasze serca i Wasze rodziny. Niech zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią stanie się źródłem Waszej nadziei i zaufania Bożej Opatrzności w tym trudnym czasie, który obecnie przeżywamy! Niech Zmartwychwstały Jezus Wam błogosławi, niech oddali od Was wszelkie lęki i niepokoje i obdarzy swoim pokojem. Dzielcie się tą odwagą, nadzieją i radością Wielkanocną z wszystkimi, a szczególnie z ludźmi starszymi i  chorymi oraz  z tymi, z którymi wspólnie zasiądziecie do świątecznego stołu.

     Mimo wszystko z całego serca życzymy Wam: RADOSNEGO ALLELUJA!!!

 

                TRIDUUM SACRUM

WIELKI CZWARTEK

HAŃCZOWA – GODZ. 16.30

WYSOWA      –  GODZ. 18.00

    ADORACJA W CIEMNICY DO 22.00

WIELKI PIĄTEK      

Kościół ZDROJOWY – DROGA KRZYŻOWA GODZ. 15.00

HAŃCZOWA  – GODZ. 16.30

WYSOWA       – GODZ.  18.00

    ADORACJA PRZY GROBIE DO 22.00

 

WIELKA SOBOTA

 

HAŃCZOWA  – GODZ. 16.30

WYSOWA       – GODZ. 19.00

 

      REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

RAMOWY PROGRAM REKOLEKCJI WIELKOPOSTNYCH

PARAFIA N.M.P.WNIEBOWZIETEJ W WYSOWEJ:   6 – 8.04.2022.

                                ŚRODA – 6 KWIETNIA

  9.00  – SZKOŁA PODSTAWOWA W WYSOWEJ

10.30 –  SZKOŁA PODSTAWOWA W HAŃCZOWEJ

11.15 – MŁODZIEŻ Z ZSR W HAŃCZOWEJ

16.30 – Msza św. z nauką dla wszystkich w HAŃCZOWEJ

18.00 – Msza św. z nauką dla wszystkich w WYSOWEJ

               Po tych Mszach św. nauki stanowe dla matek i kobiet

                                  CZWARTEK – 7 KWIETNIA

  9.00  –   SZKOŁA PODSTAWOWA W WYSOWEJ

 10.30  –  SZKOŁA PODSTAWOWA W HAŃCZOWEJ

 11.15 – MŁODZIEŻ Z ZSR W HAŃCZOWEJ

16.30 – Msza św. z nauką dla wszystkich w  HAŃCZOWEJ

18.00 – Msza św. z nauką dla wszystkich w WYSOWEJ

                 Po tych Mszach św. nauki stanowe dla ojców i mężczyzn

                           PIĄTEK – 8 KWIETNIA – dzień pokuty i pojednania

  9.00  –  SZKOŁA PODSTAWOWA W WYSOWEJ

 10.30 – SZKOŁA PODSTAWOWA W HAŃCZOWEJ

 11.00 – MŁODZIEŻ  Z  ZSR W HAŃCZOWEJ

16.30 – Droga krzyżowa i Msza św. w HAŃCZOWEJ

18.00 – Msza św. a po niej ok. 18.30 – Droga Krzyżowa z kościoła parafialnego do  zdrojowego i zakończenie rekolekcji w k. zdrojowym

SPOWIEDŹ –  SOBOTA – 9 KWIETNIA

HAŃCZOWA:  GODZ. 15.00 – 16.00

  WYSOWA :      GODZ.  16.30 – 18.00.

                    PRZYJDŹ ! BO CHRYSTUS  CZEKA NA CIEBIE!!!

  

Apel Biskupa Tarnowskiego

o modlitwę w intencji pokoju i ładu społecznego w naszej Ojczyźnie

Drodzy Diecezjanie!

   Z niepokojem i wielkim zatroskaniem przyjmujemy docierające do nas informacje o sytuacji na wschodniej granicy Polski. Powaga zaistniałej sytuacji sprawia, iż nie możemy pozostać biernymi obserwatorami pokładającymi całą ufność jedynie w ludzkiej i militarnej sile. Konieczna jest wzmożona modlitwa w intencji pokoju, ładu społecznego w naszej Ojczyźnie oraz zaradzenia powstałemu kryzysowi. Żaden naród i żadna grupa społeczna nie jest w stanie jedynie o własnych siłach osiągnąć pokoju, wspólnego dobra i bezpieczeństwa.

          Dlatego też z wdzięcznością przyjmujemy rozpoczynającą się dziś inicjatywę Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej pod hasłem: „Pokój Tobie, Polsko, Ojczyzno moja!” – są to słowa nawiązujące do II Pielgrzymi św. Jana Pawła II do Ojczyzny. Wspomniana inicjatywa rozpoczyna sztafetę modlitwy w intencji naszej Ojczyzny i pokojowego rozwiązania zaistniałego kryzysu, a także w intencji ładu społecznego i ustania pandemii. Sztafeta obejmie 200 parafii, w których działają Parafialne Oddziały Akcji Katolickiej i potrwa nieprzerwanie do 8 czerwca 2022 roku. Do włączenia się w modlitwę w tych intencjach zapraszam też wszystkich diecezjan i wspólnoty parafialne.

Chciejmy zaangażować się w ten duchowy program, na który składa się celebracja Eucharystii, rozważania oparte na nauczaniu św. Jana Pawła II, adoracja oraz modlitwy w intencji Ojczyzny zanoszone do Boga przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli – przemożnego Patrona Polski. W wyznaczonym dla danej parafii dniu w harmonogramie sztafety modlitewnej, Akcja Katolicka zaprasza do włączenia się w tę inicjatywę całą wspólnotę parafialną, a zwłaszcza Róże Różańcowe, stowarzyszenia i wspólnoty działające w danej parafii, a także instytucje oświatowe i samorządy lokalne. Niech każdy poczuje się zobowiązany do modlitwy w podanych intencjach, gdyż Ojczyzna to nasze wspólne dobro i wspólna odpowiedzialność. Z historii wiemy, jak wielką rolę w dziejach Polski odegrała właśnie moc wiary i zanoszonej do Boga modlitwy. Niech modlitewne błaganie o pokój, poszanowanie ludzkiej godności oraz praw, gromadzi nas licznie w parafialnych wieczernikach.

Drodzy Diecezjanie! Gorąco proszę kapłanów, osoby życia konsekrowanego i wszystkich wiernych o modlitwę w intencji Polski, w intencji ofiar zaistniałego konfliktu oraz o jego rychłe pokojowe rozwiązanie.

Z pasterskim błogosławieństwem

        † Andrzej JEŻ

BISKUP TARNOWSKI

Tarnów, 21 listopada 2021 r.

Zarządzenie:Tarnów, 21.11.2021.

Nasz znak: OC – 2/52/21

Apel Biskupa Tarnowskiego należy odczytać wiernym w ramach ogłoszeń duszpasterskich w niedzielę 21 listopada br., we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji tarnowskiej.

     † Stanisław Salaterski

                                                                                         WIKARIUSZ GENERALNY

POŁĄCZYŁA ICH ŚWIĘTOŚĆ

List biskupów polskich z okazji beatyfikacji Kard. Stefana Wyszyńskiego i M. Elżbiety Róży Czackiej

 Effatha – otwórz się.   Usłyszeliśmy przed chwilą ważne słowa: Effatha – otwórz się oraz: Odwagi! Nie bójcie się, Ja jestem. Żeby móc świadczyć o Bogu i pomagać innym, trzeba otworzyć się na Bożą łaskę, która niezależnie od naszej kondycji fizycznej, życiowych przeciwności, cierpienia i przykrych doświadczeń może przynieść w nas i przez nas obfite owoce. Potrzebna też jest odwaga, dzięki której możemy pokonywać nasze słabości i lęki naszej codzienności.  Za tydzień będziemy przeżywać radosną uroczystość beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia oraz Matki Elżbiety Czackiej, niewidomej założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża i Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Bóg mógł przez nich dokonać wielkich rzeczy, bo otworzyli się na Jego łaskę i z odwagą podjęli swoje powołanie, służąc innym.                                                                                                                            Bóg prowadzi różnymi drogami.  Róża Czacka, późniejsza Matka Elżbieta, urodziła się w Białej Cerkwi – dziś Ukraina – 22 października 1876 r., w znanej arystokratycznej rodzinie. Jej stryj, Włodzimierz, był kardynałem i bliskim współpracownikiem papieży. Róża otrzymała staranne wychowanie i wykształcenie. W wieku 22 lat straciła wzrok. Jej ślepota stała się wielką traumą dla rodziny, która nie umiała przyjąć jej niepełnosprawności. Jak zaakceptować to, na co nie potrafili się zgodzić nawet najbliżsi? Po trzech dniach modlitwy i rozmyślania Róża zrozumiała, że może liczyć tylko na Boga, któremu ufała i na siebie. Na szczęście posłuchała rady doktora Gepnera, który powiedział jej prawdę: Wzrok jest na zawsze stracony, ale zarazem wskazał jej drogę mówiąc, że nikt do tej pory w Polsce nie zajął się niewidomymi. Zrozumiała, że otrzymała wskazówkę na przyszłość. Postanowiła stworzyć instytucję, w której niewidomi będą się kształcić i przygotowywać do samodzielnego życia. Po latach napisała: Tak jak doktor Gepner był moim wielkim dobroczyńcą, tak moim największym szczęściem jest to, że zostałam niewidomą. Cóż by ze mnie było, gdyby nie to kalectwo? Jakie byłoby moje życie, życie bez niego? Jej ślepota stała się skałą, na której Bóg mógł wybudować piękny dom. Nadano mu nazwę: Dzieło Lasek lub też Triuno – na cześć Trójcy Przenajświętszej. A dewizą tego Dzieła było: niewidomy człowiekiem użytecznym. Po raz pierwszy w Polsce podjęto pracę z niewidomymi, a nie tylko dla niewidomych. Matka Czacka chciała, aby przygotowujący się do samodzielnego życia niewidomi zrozumieli, że mogą być szczęśliwi, mimo swojej ślepoty.   To nowe, rewolucyjne odkrycie, które Matka Elżbieta zawdzięczała własnej niesprawności, było elementarnie proste, bo odwoływało się do nauki Krzyża. Zmagając się ze swoim kalectwem i pytając, jak własną biedę przekształcić w źródło pomocy dla innych, żyjących w trudniejszej sytuacji, zrozumiała, że cierpienie może stać się szczególnym miejscem spotkania z Bogiem i dotarcia do prawdy, którą trudno dostrzec ludziom fizycznie sprawnym i zaaferowanym problemami dnia codziennego. Z pełną jasnością widziała, że najbardziej zbliżamy się do Boga, kiedy jesteśmy blisko człowieka, który cierpi i jest w potrzebie. Podstawowe zadanie polega na tym, aby usłyszeć głos ludzi, których zagłusza cierpienie i zgiełk świata, i stworzyć przestrzeń, w której człowiek znajdzie spokój i miejsce do refleksji, a z czasem też drogę, która prowadzi do Boga. I Laski stały się takim miejscem, gdzie oprócz przygotowania dzieci i młodzieży do samodzielności, znaleźli miejsce poszukujący Boga i sensu życia. Byli to ludzie z różnych środowisk społecznych i politycznych. To dzięki Matce i ks. Korniłowiczowi – ojcu duchowemu Dzieła – mogli się czuć w Laskach, jak w domu. Mogli tam zobaczyć, jak owocuje Ewangelia wcielona w życie i jak wygląda współpraca niewidomych, sióstr, świeckich i księży. Wcielona w życie Ewangelia przygotowuje miejsce, w którym jest możliwe podejmowanie wspólnych zadań, przezwyciężanie niezdrowych ambicji i nieporozumień.                                                                                                                                   Z takim ewangelicznym Kościołem spotkał się w Laskach ksiądz Stefan Wyszyński i z ogromnym przejęciem pisał o tym do Matki Czackiej: Uderzyło mnie to, że ludzie Matki mają ten jakiś szczególny wzrok. Oni patrzą z pogodnym bohaterstwem. W takie chrześcijaństwo ksiądz Wyszyński wpisał swoje kapłaństwo.  Przyszły prymas urodził się 3 sierpnia 1901 roku w Zuzeli nad Bugiem, na pograniczu Podlasia i Mazowsza. W kraju zniewolonym i prześladowanym, gdyż Polska była jeszcze pod zaborami, małego Stefana – podobnie jak młodą Różę – rodzina nauczyła miłości do Boga, Kościoła, Ojczyzny i Matki  

Najświętszej. Po wstąpieniu do seminarium duchownego we Włocławku okazało się, że jest chory na ciężkie zapalenie płuc. Choroba postępowała tak szybko, że zarówno on sam, jak i jego przełożeni bali się, że nie dożyje do święceń kapłańskich. Stefan modlił się do Matki Najświętszej, aby wyprosiła mu łaskę święceń i aby mógł odprawić przynajmniej kilka Mszy Świętych. Cierpienie, którego doświadczył w czasie seminarium, nauczyło go, jak sam powie, patrzeć z pokorą na drugiego człowieka.                                   W czasie studiów seminaryjnych spotkał księdza Władysława Korniłowicza, o którym powiedział, że wywarł on ogromny wpływ na całe jego życie duchowe i kapłańskie. Ta znajomość, która podczas studiów na KUL-u przerodziła się w głęboką przyjaźń, przetrwała aż do śmierci księdza Korniłowicza. Na ukształtowanie osobowości i formacji społecznej księdza Wyszyńskiego duży wpływ mieli także wybitni księża społecznicy: ks. Antoni Szymański – rektor KUL, O. Jacek Woroniecki – wybitny tomista i pedagog oraz ks. Antoni Bogdański – naczelny kapelan harcerstwa. Dlatego nauczanie społeczne Kościoła traktował jako ważną część misji ewangelizacyjnej.                                                                                                                  Święcenia kapłańskie otrzymał Wyszyński 3 sierpnia 1924 r. w katedrze włocławskiej. W czasie studiów w Lublinie działał w Stowarzyszeniu Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”. W marcu 1946 r. papież Pius XII mianował księdza Wyszyńskiego biskupem lubelskim, a 12 listopada 1948 r. arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim, Prymasem Polski. 27 listopada 1952 r. został mianowany kardynałem. Niestety ówczesne władze komunistyczne nie wyraziły zgody na jego wyjazd do Rzymu na konsystorz, na którym miał odebrać kapelusz kardynalski. Mógł to uczynić dopiero 6 maja 1957 roku. Pierwsze spotkanie księdza Wyszyńskiego z matką Czacką miało miejsce w lipcu 1926 roku w Laskach, gdzie przyjechał na zaproszenie księdza Korniłowicza. Zapoczątkowana wtedy przyjaźń z Dziełem Niewidomych i jego założycielami przetrwała aż do końca dni wielkiego Prymasa. Jego relacje z matką Czacką zacieśniły się szczególnie w czasie okupacji. Po wybuchu wojny ksiądz Wyszyński musiał opuścić Włocławek, gdyż był poszukiwany przez Gestapo. Ukrywał się najpierw u rodziny we Wrociszewie, później w Żułowie i Kozłówce na Lubelszczyźnie. W czerwcu 1942 roku przyjechał do Lasek na miejsce księdza Jana Ziei, jako kapelan sióstr, opiekun niewidomych, a także jako kapelan Armii Krajowej i duszpasterz okolicznej ludności.                               O wielkim wpływie, jaki matka Czacka wywarła na jego życie, najlepiej świadczy kazanie, które wygłosił w czasie jej pogrzebu, 19 maja 1961 r. w Laskach: W tej chwili moim obowiązkiem jest stanąć przy tym obfitym źródle wody żywej i z pomocą nieudolnych słów pochwycić przynajmniej odrobinę ożywczych wspomnień z bogatego życia Matki naszej, Matki naszych serc (…), czerpaliśmy z bogatego ducha naszej Matki i duchowości tego błogosławionego przez Boga miejsca.  Po śmierci Matki ksiądz Prymas często wracał do grobów założycieli Dzieła. Przed wyjazdem do Rzymu na sesje soborowe, przed trudnymi rozmowami z ówczesną władzą komunistyczną, niepostrzeżenie i bez zapowiadania się, chociaż na chwilę przyjeżdżał do Lasek, aby tam się modlić. Co roku, z wyjątkiem uwięzienia czy choroby, po wielkoczwartkowym Mandatum w archikatedrze, jechał do Lasek, by tam razem z niewidomymi, siostrami i świeckimi pracownikami Dzieła trwać na adoracji i napełniać się mocą płynącą z paschalnego krzyża światła i zwycięstwa Chrystusowej miłości, aby potem mieć ją dla każdego.

Wiemy, że o księdzu Prymasie napisano ostatnio wiele. Ukazały się jego przemówienia i kazania, powstały nowe filmy i książki. Najczęściej teksty te mówią o nim jako duszpasterzu, wielkim mężu stanu, patriocie, społeczniku, nawet polityku. Często prymas ukazany jest jako człowiek walki z komunizmem. Ale to, co było jego priorytetem, podobnie jak u Matki Czackiej, to troska i walka o człowieka, o jego wolność, po to, by człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże, mógł jaśnieć pełnym blaskiem wolności, prawdy, miłości i przebaczenia.  Dlatego tak bardzo troszczył się zarówno o wolność jak i świętość Kościoła i o dobro wspólne  Ojczyzny, rozumiane jako respektowanie praw każdego Polaka i ułatwianie mu wykonywania obowiązków. Szczególnie ważny etap w jego życiowej misji rozpoczął się wraz z nominacją na arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego i warszawskiego oraz prymasa Polski, gdy wziął na siebie odpowiedzialność za dwie archidiecezje i cały Kościół w Polsce. W konfrontacji z totalitarnym systemem komunistycznym z jednej strony wzywał do włączenia się Polaków w odbudowę zrujnowanego przez wojnę kraju, a z drugiej napominał rządzących, by respektowali prawa człowieka.

Odznaczał się cnotą męstwa, która ujawniła się zwłaszcza wtedy, gdy – wobec nasilanych prześladowań Kościoła – wypowiedział władzom komunistycznym zdecydowane: „Non possumus”. 25 września 1953 r., po kazaniu w kościele św. Anny został aresztowany. Nie załamał się. W więzieniu powstały dwa największe dzieła: Jasnogórskie Śluby Narodu i Wielka Nowenna przed Tysiącleciem Chrztu Polski.                                                                                                                                  Kiedy przygotowujemy się do beatyfikacji warto postawić sobie pytanie – skąd czerpał do tego siły? Najpełniej dają na nie odpowiedź jego więzienne zapiski. Całkowicie zjednoczony z Bogiem, nieustannie z Niego czerpał, aby potem dawać innym. Ten zwykły człowiek otwarty na potrzeby innych, był niezwykły swoją wiarą, swoim zaufaniem Bogu i Matce Najświętszej. Był niezwykły swą miłością przebaczającą każdemu, nawet tym, którzy go uwięzili. Mimo doznanych krzywd – jak sam mówił – nie miał wrogów. Z jednej strony prymas bolał, że nie może wypełniać swojej biskupiej posługi, nie może brać czynnego udziału w życiu Kościoła i domagał się swoich praw, z drugiej zaś stwierdza, że przeżywa te trzy lata, jako szczególny dar Boga, który przygotowuje go na późniejszą trudną służbę Kościołowi i Polsce. Ta głęboka wiara w Opatrzność była źródłem jego zaufania człowiekowi. Miał świadomość mocy Bożej w sobie. Mówił: Udzielasz jej nieustannie, gdy idziemy z krzyżem, choć nieraz czujemy się tacy samotni. Ale, gdy zamknę oczy, gdy wsłucham się w poruszenie duszy, czuję Ciebie (…). Wystarczy się zwrócić choć na chwilę ku Tobie, by odnaleźć Ciebie w sobie.

 Świętość nie jest luksusem.   Kiedy przeglądamy katalog świętych Kościoła katolickiego, zauważamy, że są tam osoby różnych stanów, powołań i zawodów: osoby świeckie, konsekrowane i księża. Gdybyśmy mieli szukać wspólnego mianownika, to można powiedzieć, że potrafili oni rozpoznać wolę Bożą i ją wypełniać w sytuacjach i w czasie, w jakim przyszło im żyć. Tak też było w życiu m. Elżbiety Czackiej i ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Oboje dobrze wiedzieli, że Bóg bliski w cierpiącym człowieku i sakramentach Kościoła, to dwa filary wiary, która pomaga rozpoznać wyzwania, jakie niesie powołanie w konkretnym czasie i wydarzeniach. Niewidoma, młoda dziewczyna i młody, chory kleryk. Do tego trudne czasy, w jakich przyszło im żyć – odbudowywania niepodległej ojczyzny, później lata okupacji i coraz bardziej agresywnego komunizmu. Można było się załamać i zwątpić, ale dzięki temu, że potrafili zaufać Ewangelii, każde z nich na swoją miarę umiało podejmować stojące przed nimi zadania, torować nowe drogi i otwierać nowe perspektywy działania w Kościele w Polsce. Uczynili tyle dobra, ponieważ całe życie oddali Bogu i na serio przyjęli słowa św. Pawła: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,13).   Każde z nich tę swoją drogę do świętości zawierzyło Matce Najświętszej i chcieli służyć Bogu i człowiekowi tak, jak Maryja. Matka Elżbieta złożyła swój akt ofiarowania Matce Bożej 8 grudnia 1921 roku, mówiąc: Obieram Cię dzisiaj za moją Matkę, Opiekunkę… Zaś ksiądz Prymas, uwięziony w Stoczku Warmińskim,     8 grudnia 1953 r. mówił: Tobie poświęcam ciało i duszę moją (…) wszystko, czym jestem i co posiadam.

Bóg złączył tych dwoje ludzi, tak przecież różnych i przez nich dokonał wielkich rzeczy. Słowa księdza Prymasa: Soli Deo – Samemu Bogu i Matki Elżbiety: Przez krzyż do nieba, jakie nam zostawili, jakże są aktualne i dzisiaj. Pokazali nam drogę. Innej szukać nie trzeba. Poprzez wyniesienie sług Bożych do chwały ołtarzy poznajemy ich na nowo w tajemnicy świętych obcowania. Niech pomagają nam w odczytywaniu ich prorockich intuicji w podejmowaniu aktualnych wyzwań duszpasterskich Kościoła Chrystusowego w Polsce.

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi obecni na Sesji Rady Biskupów Diecezjalnych,

Jasna Góra-Częstochowa, 25 sierpnia 2021 r.

List należy odczytać w niedzielę, 5 września 2021 roku

LIST PASTERSKI EPISKOPATU POLSKI

W SETNĄ ROCZNICĘ POŚWIĘCENIA NARODU POLSKIEGO

NAJŚWIĘTSZEMU SERCU PANA JEZUSA

Budujmy cywilizację miłości!

Drogie Siostry i Drodzy Bracia!

Za kilka dni, 11 czerwca, w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, biskupi zebrani na plenarnym zebraniu Konferencji Episkopatu uroczyście ponowią akt poświęcenia Polski Sercu Jezusa. W tym samym dniu zostanie on odnowiony we wszystkich polskich parafiach, które przygotowywały się do tego wydarzenia przez ostatnie miesiące. Chodzi o to, by w tym duchowym wydarzeniu mogła uczestniczyć cała wspólnota Kościoła i „aby wszyscy ludzie, pociągnięci do otwartego Serca Zbawiciela, z radością czerpali ze źródeł zbawienia”.

Symbolem nieskończonej i niepojętej miłości Boga jest przebite włócznią i otwarte Serce wiszącego na krzyżu Zbawiciela. Wobec takiej Miłości nie można przejść obojętnie, trzeba na nią odpowiedzieć. Kult Serca Jezusa wyraża się w pragnieniu, by nasze serca zranione grzechem, ale obmyte i uzdrowione Chrystusową Krwią biły w rytmie Najświętszego Serca Zbawiciela, będącego „gorejącym ogniskiem miłości”. On najpełniej objawił światu miłość, bo nie jest bezwzględnym Sędzią, ale kochającym Ojcem.   Poświęcając się Sercu Jezusowemu, człowiek pozwala do końca przeniknąć się miłością Bożą, na tę miłość odpowiedzieć i nieść ją otaczającemu światu. Dlatego oddanie się Sercu Jezusowemu ma istotny wymiar społeczny i wyraża się w tym co św. Paweł VI i św. Jan Paweł II nazywali budowaniem cywilizacji miłości.

Kult Serca Jezusa prowadzi nas również do zadośćuczynienia i wynagradzania za popełnione grzechy, które zawsze są ranami zadanymi Miłości. Oddawanie czci Najświętszemu Sercu Pana Jezusa związane jest z kultem Miłosierdzia Bożego, na które tak wrażliwy jest współczesny człowiek. Świadczy o tym duchowe doświadczenie świętej Siostry Faustyny Kowalskiej, uformowanej również przez nabożeństwo do Serca Jezusa, tak bardzo żywe w latach jej służby w Kościele.

Historia kultu

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa ma dawne korzenie, rozpowszechnił się na skutek objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque, francuskiej zakonnicy z XVII wieku, podczas których Jezus prosił, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był świętem poświęconym czci Jego Serca. Liturgiczne święto Boskiego Serca Pana Jezusa ustanowił papież Klemens XIII w 1765 r. jako przywilej dla ówczesnego Królestwa Polskiego oraz Konfraterni Najświętszego Serca Jezusa w Rzymie. Przyczynili się do tego nasi biskupi, wystosowując memoriał do papieża, gdyż na ziemiach polskich kult ten rozwijał się już wcześniej. Na cały Kościół święto to rozszerzył papież Pius IX w połowie XIX. wieku, a Leon XIII  pod koniec tego wieku, dokonał aktu poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Dokładnie sto lat temu, 3 czerwca 1921 r., po odzyskaniu przez Polskę niepodległości biskupi dokonali aktu poświęcenia Ojczyzny Najświętszemu Sercu Jezusa. Nastąpiło to równocześnie z konsekracją świątyni Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Rok wcześniej, 27 lipca 1920 r., w obliczu nawałnicy bolszewickiej zagrażającej Polsce i całej Europie, biskupi zawierzyli nasz naród Bożemu Sercu na Jasnej Górze. W 1932 r. w Poznaniu odsłonięto pomnik „Sacratissimo Cordi – Polonia Restituta”, który został zburzony w 1940 r. i dotąd nie odbudowany.   Po wojnie w 1948 r. w obliczu nasilających się represji, z inicjatywy Prymasa kard. Augusta Hlonda biskupi zachęcili wiernych do osobistego poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, a trzy lata później, 28 października 1951 roku, Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński na Jasnej Górze – w obecności niemal miliona wiernych – odnowił akt zawierzenia Polski Sercu Jezusa. Został on ponowiony w 1975 r. Po raz kolejny akt ten został proklamowany w wolnej Polsce 1 lipca 2011 r. w krakowskiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa.

O odnowę na polskiej ziemi

Za kilka dni ponowimy akt poświęcenia Najświętszemu Sercu Jezusa, dlatego, że osobiście i zbiorowo pragniemy oddać się w opiekę Bogu, który jest Miłością. W szkole Jezusa, który powiedział o sobie, że jest „cichy i pokornego serca” (Mt 11, 29), pragniemy się uczyć, jak stawiać czoło nowym wyzwaniom, jak podejmować odpowiedzialność za siebie i innych, jak kochać i służyć.  W nawiązaniu do setnej rocznicy poświęcenia narodu polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, ponawiamy ten akt w duchu dziękczynienia za dar obecnej od ponad 30 lat wolności, dziękując też za to, że Polska stała się znów pełnoprawnym członkiem wspólnoty europejskich narodów (Unii Europejskiej), co otworzyło nowy etap jej historii.

Mamy przy tym świadomość, że z tej wolności nie zawsze potrafimy właściwie korzystać. Smutkiem napawa fakt, że życie społeczne i polityczne w Polsce naznaczone jest niekończącymi się napięciami, konfliktami, nienawiścią i wrogością, w której trudno się dopatrzyć troski o dobro wspólne. Zagrożona wręcz wydaje się jedność naszej wspólnoty narodowej, dzięki której przetrwaliśmy przez stulecia.

W tej sytuacji, jako naród, społeczeństwo i każdy z nas, dokonajmy rachunku sumienia i prośmy Boga o łaskę nawrócenia. W perspektywie zawierzenia Sercu Jezusa, módlmy się o dar miłości, abyśmy w każdym człowieku – także innym czy myślącym inaczej – potrafili dostrzec brata. Rozmawiajmy językiem miłości, przebaczajmy tym, którzy nas skrzywdzili, nie chowajmy w sercu urazy, pierwsi wyciągając rękę do zgody. Budujmy mosty ponad podziałami, a spory rozwiązujmy w duchu dialogu i pojednania. Nie zapominajmy, że dialog należy do samej istoty chrześcijaństwa. Dajmy dziś temu świadectwo!

Polska rodzina znalazła się w kryzysie, co trzecie małżeństwo się rozpada. W obliczu tych bolesnych faktów prośmy o odnowienie łask sakramentalnych i umocnienie więzi rodzinnych – o przebaczenie i wyrzeczenie się egoizmu rodzącego przemoc. Nie zapominajmy też o potrzebie międzypokoleniowego przekazu wiary, który dziś wydaje się być szczególnie zagrożony.

Jako wspólnota Kościoła zdajemy niełatwy egzamin wiarygodności tak mocno zachwianej wskutek grzechów i ran zadanych braciom i siostrom przez niektórych duchownych. Jesteśmy świadomi, że grzech wykorzystywania seksualnego – jak ostrzegał papież Benedykt XVI – może skutecznie przyćmić blask Ewangelii. W Kościele niezbędny jest proces oczyszczenia, prośby o przebaczenie ze strony skrzywdzonych i otoczenia ich szczególną troską.

Czyńmy świat bardziej ludzkim! W społeczeństwie, które podlega atomizacji wzmocnionej izolacją na skutek pandemii, bolesnej samotności doświadczają starsi, chorzy i niepełnosprawni. Ponadto, kryzys ekonomiczny sprawia, że ludzie biedni stają się jeszcze bardziej ubożsi. Otwórzmy się na nich, nie zapominając, że najsłabsi są „sercem Kościoła”, oni winni być również w centrum zainteresowania każdej ludzkiej społeczności. Znakiem cywilizacji miłości jest też otwartość na ludzkie życie, gdyż każdy człowiek, a  szczególnie ten bezbronny i nienarodzony, ma prawo do życia.   Budujmy postawę braterstwa, o co usilnie apeluje papież Franciszek. Czyńmy to zarówno na gruncie polskim jak i międzynarodowym, w duchu przebaczenia i pojednania, czemu Polska dała już dobitne świadectwo w XX stuleciu, inicjując pojednanie z sąsiednimi narodami. 

    Zdajemy sobie sprawę, że nie ma innej drogi odnowy, jak nawrócenie czyli zwrócenie się do Odkupiciela i Jego zranionego Serca, „przez które stało się nam zbawienie”. Pokornie prosimy Jezusa o przebaczenie i łaskę powrotu do Niego i Jego Ewangelii. Z ufnością powierzamy Mu Kościół i Ojczyznę, nas samych i wszystko, co nas stanowi. Wpatrzeni w Serce Jezusowe, z serca Wam błogosławimy.

                                                                                         Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce,

zebrani na 388. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, dnia 11 marca 2021 roku

Zarządzenie:

                                                   Tarnów, 31.05.2021.

Nasz znak: OB – 1.2/5/21

            List pasterski Episkopatu Polski należy odczytać wiernym w niedzielę 06 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji tarnowskiej.                         † Stanisław Salaterski

                                                                                            WIKARIUSZ GENERALNY

 

Wskazania Biskupa Tarnowskiego na Wielki Tydzień 2021 dla diecezji tarnowskiej

 

 

Wskazania Biskupa Tarnowskiego na Wielki Tydzień 2021 dla diecezji tarnowskiej fot. Przemysław Rura

 

W kontekście zaostrzenia restrykcji związanych z pandemią COVID-19 przypominam o udzielonej dyspensie ogólnej od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedziele i święta nakazane (z dn. 16.10.2020), która nadal obowiązuje. Proszę wiernych świeckich, aby podejmując decyzję o uczestnictwie w nabożeństwach Wielkiego Tygodnia wzięli pod uwagę, że może się to wiązać z pozostawaniem na zewnątrz kościoła, z powodu nałożonych limitów osób, które mogą w nim przebywać jednocześnie. Zachęcam więc do łączenia się duchowo z tymi celebracjami za pośrednictwem różnego rodzaju transmisji. Ponadto w trosce o dobro duchowe oraz zdrowie fizyczne zarówno wiernych, jak i duszpasterzy, ustanawiam następujące normy dla Diecezji Tarnowskiej:

  1. Proszę kapłanów, by w najbliższych dniach umożliwili wiernym jak najszerszy dostęp do sakramentu pokuty i pojednania, zaś wyznaczając godziny dyżurów w konfesjonale uwzględnili także godziny wieczorne, aby osoby wracające z pracy miały możliwość przystąpienia do tego sakramentu. W ogłoszeniach parafialnych i na stronie internetowej należy poinformować wiernych o godzinach dyżurów, uczulając na to, że spowiedź w sąsiednich większych parafiach może być wręcz niemożliwa ze względu na dużą liczbę penitentów.
  2. Msza Krzyżma zostanie odprawiona tradycyjnie w Wielki Czwartek w katedrze o godz. 9.00. Zapraszam na nią jedynie księży dziekanów, prepozytów kapituł, a także księży pracujących w Kurii oraz instytucjach diecezjalnych.
  3.  Wszystkie obrzędy Triduum Paschalnego w miarę możliwości starajmy się zorganizować w sposób tradycyjny (w oparciu o wskazania Kalendarza Liturgicznego Diecezji Tarnowskiej), uwzględniając przy tym normy sanitarne oraz poniższe modyfikacje.
  4.  We Mszy Wieczerzy Pańskiej, należy pominąć obrzęd obmycia nóg.
  5. W Liturgii Męki Pańskiej:
    1. a) W modlitwie powszechnej po wezwaniu 9 należy dołączyć wezwanie wraz z oracją końcową, zatwierdzone dla Polski przez Kongregację Kultu Bożego w 2020 r.
    2. b) Zalecana jest pierwsza forma wniesienia Krzyża i odsłonięcie jego ramion w prezbiterium.
    3. c) Podczas Adoracji Krzyża tylko przewodniczący może dokonać oddania czci przez pocałunek. Pozostali adorują Krzyż przez podejście i przyklęknięcie lub skłon, z zachowaniem odpowiedniej odległości między uczestnikami. Należy pouczyć wiernych, by nie całowali Krzyża.
    4. d) Jeśli celebracja jest transmitowana, to z myślą o osobach łączących się z domów, celebrans na zakończenie adoracji powinien podnieść Krzyż i tak go trzymać przez pewien czas w milczeniu, aby wierni mogli oddać duchowo cześć Krzyżowi.
    5. e) Należy pozostawić krzyż i świece w prezbiterium, aby wierni mogli adorować krzyż z właściwej odległości. W okresie epidemii zakazuje się adoracji przez ucałowanie i dotykanie.
  6.  Należy pamiętać, że w Wielki Piątek Komunię św. mogą przyjąć tylko ci, którzy uczestniczą w Liturgii Męki Pańskiej, lub chorzy w domach (nie wolno rozdawać jej nawet przy okazji nabożeństwa drogi krzyżowej). Ponieważ w tym roku przypada wtedy pierwszy piątek miesiąca, warto przypomnieć, że osoby odprawiające praktykę dziewięciu pierwszych piątków miesiąca, które nie będą mogły uczestniczyć w Liturgii Męki Pańskiej i przyjąć Komunii św. wynagradzającej, nie przerywają jej w ten sposób i będą mogły ją kontynuować w kolejnym miesiącu. Ponadto należy pamiętać, iż w Wielką Sobotę Komunię św. zanosi się tylko umierającym jako wiatyk.
  7.  Błogosławieństwo pokarmów w Wielką Sobotę można zorganizować na placu przykościelnym, lub w innym stosownym miejscu na zewnątrz budynku. W tym przypadku nie obowiązuje limit uczestników zgromadzenia, a jedynie przepisy dotyczące zachowania dystansu oraz zasłaniania ust i nosa. Należy przy tym zadbać o odpowiednie nagłośnienie, zachowanie właściwej powagi tego obrzędu i atmosferę modlitwy oraz zachęcić do nawiedzenia Grobu Pańskiego.
  8.  Mając na uwadze, że obrzęd błogosławieństwa pokarmów prawdopodobnie zgromadzi wiele osób, które w okresie pandemii rozluźniły więź ze wspólnotą parafialną (zwłaszcza rodziny z dziećmi), proszę duszpasterzy o wygłoszenie wtedy krótkiej egzorty mającej wymiar ewangelizacyjny i zachęcającej do odnowienia wiary i praktyk religijnych.
  9.  Zachęcam wszystkich do modlitwy w gronie rodzinnym, zwłaszcza przed tradycyjnym śniadaniem w Niedzielę Wielkanocną. Pomocą w tym względzie może służyć załączony wzór modlitwy. (Aby pobrać, KLIKNIJ TUTAJ)
  10.  Bardzo proszę, aby w Niedzielę Wielkanocną i w Poniedziałek w Oktawie Wielkanocy umożliwić o wyznaczonych godzinach przyjęcie Komunii św. wiernym, którzy będą łączyli się duchowo ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisję Mszy św. za pośrednictwem mediów.

Życząc wszystkim obfitości łask Bożych na nadchodzący czas Wielkiego Tygodnia oraz zawierzając nas wszystkich opiece Najświętszej Maryi Panny, z serca udzielam pasterskiego błogosławieństwa.

† Andrzej Jeż

BISKUP TARNOWSKI

Ks. dr hab. Robert Kantor                                                  

KANCLERZ      

 

 

 

 

WIELKI POST

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2021

Wielki Post: czas na odnowę wiary, nadziei i miłości

Drodzy bracia i siostry, zapowiadając uczniom swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, aby wypełnić wolę Ojca, Jezus ukazuje im głęboki sens swojej misji i wzywa ich do zjednoczenia się z nią dla zbawienia świata.  Podążając wielkopostną drogą, która prowadzi nas do uroczystości wielkanocnych, pamiętajmy o Tym, który „uniżył samego siebie, czyniąc się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 8). W tym czasie nawrócenia odnówmy naszą wiarę, zaczerpnijmy „żywej wody nadziei” i przyjmijmy z otwartym sercem miłość Boga, która przemienia nas w braci i siostry w Chrystusie. W Noc Paschalną odnowimy przyrzeczenia naszego Chrztu, aby odrodzić się jako nowi mężczyźni i nowe kobiety, dzięki działaniu Ducha Świętego. Jednak sama wielkopostna wędrówka, podobnie jak cała chrześcijańska droga, jest już w całości oświetlona światłem Zmartwychwstania, które ożywia uczucia, postawy i wybory tych, którzy chcą naśladować Chrystusa.

Post, modlitwa i jałmużna, przedstawione przez Jezusa w Jego kazaniu (por. Mt 6, 1-18), są warunkami i znakami naszego nawrócenia. Droga ubóstwa i wyrzeczenia (post), spojrzenie i gesty miłości wobec zranionego człowieka (jałmużna) oraz synowski dialog z Ojcem (modlitwa) pozwalają nam wcielić w życie szczerą wiarę, żywą nadzieję i czynną miłość.

  1. Wiara wzywa nas do przyjęcia Prawdy i do stania się jej świadkami przed Bogiem i przed wszystkimi naszymi braćmi i siostrami. W tym czasie Wielkiego Postu przyjęcie i przeżywanie Prawdy objawionej w Chrystusie oznacza przede wszystkim zgodę na dotknięcie słowem Bożym, które Kościół przekazuje nam z pokolenia na pokolenie. Prawda ta nie jest konstrukcją intelektualną, zarezerwowaną dla nielicznej grupy wybranych, wyższych lub wyróżniających się umysłów, ale jest przesłaniem, które otrzymujemy i możemy zrozumieć dzięki mądrości serca otwartego na wielkość Boga, który nas kocha, zanim sami staniemy się tego świadomi. Tą Prawdą jest sam Chrystus, który przyjmując całkowicie nasze człowieczeństwo uczynił siebie Drogą – wymagającą, ale otwartą dla wszystkich – prowadzącą do pełni życia. Post przeżywany jako doświadczenie wyrzeczenia prowadzi tych, którzy go praktykują w prostocie serca, do ponownego odkrycia daru Bożego i do zrozumienia prawdy o nas, jako stworzonych na Jego obraz i podobieństwo, i znajdujących w Nim spełnienie.   Ten kto pości, czyni siebie ubogim z ubogimi i „gromadzi” skarb otrzymanej i dzielonej z innymi miłości. Tak rozumiany i praktykowany post pomaga kochać Boga i bliźniego, ponieważ – jak uczy św. Tomasz z Akwinu – miłość jest poruszeniem, które skupia uwagę na drugim, uważając go „za jedno z samym sobą” (por. Enc. Fratelli tutti, 93).  Wielki Post to czas wiary, to znaczy: przyjęcia Boga w naszym życiu i umożliwienia Mu „zamieszkiwania” z nami (por. J 14, 23). Post oznacza uwolnienie naszej egzystencji od wszystkiego, co ją przytłacza, także od przesytu informacji – prawdziwych czy fałszywych – i od dóbr konsumpcyjnych, aby otworzyć drzwi naszego serca dla Tego, który przychodzi do nas ogołocony ze wszystkiego, ale „pełen łaski i prawdy” (J 1, 14): Syna Bożego, Zbawiciela. 
  2.  Nadzieja jako “żywa woda”, która pozwala nam kontynuować naszą podróż.   Samarytanka, którą Jezus prosi, aby dała Mu się napić przy studni, nie pojmuje, kiedy mówi On, iż może ofiarować jej „żywą wodę” (J 4, 11). Na początku myśli ona naturalnie o zwykłej wodzie, Jezus natomiast ma na myśli Ducha Świętego, którego da w obfitości w Tajemnicy Paschalnej i który obdarowuje nas niezawodną nadzieją. Już w zapowiedzi swojej męki i śmierci Jezus zwiastuje nadzieję, gdy mówi: „a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 20, 19). Jezus mówi nam o przyszłości otwartej na oścież przez miłosierdzie Ojca. Mieć nadzieję z Nim i dzięki Niemu, to wierzyć, że historia nie kończy się na naszych błędach, na naszej przemocy i niesprawiedliwości oraz na grzechu, który Miłość przybija do krzyża. Oznacza to czerpanie ojcowskiego przebaczenia z Jego otwartego serca.    W obecnym kontekście niepokoju, w którym żyjemy i w którym wszystko wydaje się kruche i niepewne, mówienie o nadziei może wydawać się prowokacją. Czas Wielkiego Postu jest jednak po to, aby z nadzieją zwrócić nasze spojrzenie ku cierpliwości Boga, który nadal troszczy się o swoje stworzenie, podczas gdy my często traktowaliśmy je źle (por. Enc. Laudato si’, 32-33.43-44). Jest to nadzieja na pojednanie, do którego św. Paweł gorąco nas wzywa: „pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5, 20). Otrzymując przebaczenie w Sakramencie, który znajduje się w samym centrum naszego procesu nawrócenia, stajemy się z kolei krzewicielami przebaczenia: otrzymawszy je sami, możemy je ofiarować innym poprzez zdolność do prowadzenia troskliwego dialogu i przyjmowania postawy, która daje pociechę poranionym. Boże przebaczenie, także poprzez nasze słowa i gesty, pozwala nam przeżywać Wielkanoc braterstwa.  W Wielkim Poście bądźmy bardziej czujni, aby używać „słów otuchy, które koją, umacniają, dają pociechę, które pobudzają, a nie słów, które poniżają, zasmucają, drażnią, gardzą” (Enc. Fratelli tutti, 223). Czasami, by dać nadzieję, wystarczy być „człowiekiem uprzejmym, który odkłada na bok swoje lęki i pośpiech, aby zwrócić na kogoś uwagę, aby podarować uśmiech, aby powiedzieć słowo, które by dodało otuchy, aby umożliwić przestrzeń słuchania pośród wielkiej obojętności” (tamże, 224).   W skupieniu i cichej modlitwie, nadzieja jest nam dana jako natchnienie i wewnętrzne światło, które oświeca wyzwania i wybory związane z naszym powołaniem: dlatego istotne jest, aby zebrać się w sobie do modlitwy (por. Mt 6, 6) i spotkać w ukryciu Ojca czułości.    Przeżywać Wielki Post z nadzieją oznacza mieć świadomość, że w Jezusie Chrystusie jesteśmy świadkami nowego czasu, w którym Bóg „czyni wszystko nowym” (por. Ap 21, 1-6). Oznacza, że mamy udział w nadziei Chrystusa, który oddaje swoje życie na krzyżu i którego Bóg wskrzesza trzeciego dnia, „zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od [nas] uzasadnienia tej nadziei, która w [nas] jest” (1 P 3, 15).
  3.  Miłość, przeżywana jako naśladowanie Chrystusa, z uwagą i współczuciem dla każdego, jest najwyższym wyrazem naszej wiary i nadziei.  Miłość cieszy się, widząc kiedy inny wzrasta. Oto, dlaczego cierpi, gdy bliźni jest w udręce: samotny, chory, bezdomny, pogardzany, w potrzebie… Miłość jest porywem serca, który sprawia, że przekraczamy samych siebie i który stwarza więź wzajemnego dzielenia się i komunii.   „Zaczynając od «miłości społecznej», można podążać w kierunku cywilizacji miłości, do której wszyscy możemy czuć się powołani. Miłość, z jej uniwersalnym dynamizmem, może budować nowy świat, ponieważ nie jest uczuciem jałowym, ale najlepszym sposobem na osiągnięcie skutecznych dróg rozwoju dla wszystkich” (Enc. Fratelli tutti, 183).   Miłość jest darem, który nadaje sens naszemu życiu i dzięki któremu ludzi pozbawionych środków do życia uważamy za członków naszej rodziny, przyjaciół i braci. Niewiele, jeśli jest dzielone z miłością, nigdy się nie kończy, ale staje się rezerwą życia i szczęścia. Tak było z mąką i oliwą wdowy w Sarepcie, która ofiarowuje podpłomyk prorokowi Eliaszowi (por. 1 Krl 17, 7-16); oraz z bochenkami, które Jezus błogosławi, łamie i daje uczniom, aby rozdawali tłumom (por. Mk 6, 34-44). Tak dzieje się z naszą jałmużną, małą czy dużą, ofiarowaną z radością i prostotą.   Przeżywanie Wielkiego Postu miłości oznacza opiekę nad tymi, którzy cierpią, są opuszczeni lub udręczeni z powodu pandemii Covid-19. W kontekście wielkiej niepewności jutra, pamiętając o słowie skierowanym przez Boga do swego Sługi: „Nie lękaj się, bo cię wykupiłem” (Iz 43, 1), ofiarujmy wraz z naszym gestem miłości słowo ufności, i sprawmy, by bliźni poczuł się kochany przez Boga jak dziecko. „Tylko spojrzenie, którego perspektywa została przekształcona miłością, prowadzi do pojęcia godności drugiego człowieka; ubodzy są uznani i docenieni w ich niezmiernej godności, poszanowani w swoim własnym stylu i kulturze, a zatem prawdziwie włączeni w społeczeństwo”.

Drodzy bracia i siostry, każdy etap życia jest czasem wiary, nadziei i miłości. To wezwanie do przeżywania Wielkiego Postu jako drogi nawrócenia, modlitwy i dzielenia się naszymi dobrami, niech nam pomoże powrócić naszą osobistą i wspólnotową pamięcią do tej wiary, która pochodzi od żywego Chrystusa, do nadziei ożywionej tchnieniem Ducha Świętego i do miłości, której niewyczerpanym źródłem jest miłosierne serce Ojca.   Niech Maryja, Matka Zbawiciela, trwająca wiernie u stóp krzyża i w sercu Kościoła, wspiera nas swoją troskliwą obecnością, a błogosławieństwo Zmartwychwstałego niech towarzyszy nam w naszej wędrówce ku światłu Wielkiej Nocy.

Papież Franciszek

 
 
 
 
 

List pasterski Biskupa Tarnowskiego na I Niedzielę Adwentu

List pasterski Biskupa Tarnowskiegona I Niedzielę Adwentu 2020 roku

Umiłowani w Chrystusie Diecezjanie!

Wielokrotnie w naszym życiu oczekiwaliśmy na powrót kogoś bliskiego, kto udał się w długą drogę. Tęskne oczekiwanie powodowało, że ta bliska nam osoba, pomimo swej fizycznej nieobecności, była w nas bardziej obecna niż wszystko wokół a nasze serca drżały na myśl o chwili, kiedy znowu zobaczymy ją w drzwiach domu.

Adwent, który rozpoczyna nowy rok liturgiczny, jest czasem niezwykłym, gdyż budzi w naszych sercach oczekiwanie na powrót Chrystusa i wspomnienie Jego pierwszego przyjścia na ziemię. Długa historia ludzkości rozpięta pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami to okres rozstania. Nie możemy jeszcze zobaczyć naszego Pana Jezusa Chrystusa, lecz doświadczamy Jego obecności i wyczekujemy na moment spotkania, który będzie wielkim wypełnieniem naszego życia.

Chrześcijańskie oczekiwanie na przyjście Chrystusa łączy się ściśle z postawą czujności, do której tak usilnie wzywa sam Jezus w czytanej dziś Ewangelii. W jej greckim tekście na wyrażenie postawy czuwania użyte jest słowo agrypneo, które etymologicznie składa się z dwóch innych słów: agros – pole i hypnos – sen. Mamy tu zatem nawiązanie do czujności rolników uprawiających pole albo pasterzy strzegących swojej trzody, którzy nie mogą dać się zaskoczyć. Nawet ich sen nie może być stanem kompletnego uśpienia i wycofania się lecz stałą gotowością do podjęcia odpowiednich działań, gdy zajdzie taka potrzeba. Również podczas nocnego odpoczynku są oni gotowi zbudzić się, by chronić swą własność przed niebezpieczeństwem. Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do takiej właśnie czujności, która pozwala nam w porę właściwie reagować a nade wszystko nie przespać i nie dać się zaskoczyć tym, iż powracający Chrystus zastanie nas nieprzygotowanych.

Konieczność zachowania czujności ujawnia się jeszcze mocniej w obecnych czasach naznaczonych tak wieloma obawami, lękami, zagrożeniami i zamętem. Przypominają one w jakiejś mierze sytuację, o której w pełnych smutku słowach mówi w pierwszym czytaniu prorok Izajasz: „Nikt nie wzywał Twojego imienia, nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie. Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami i oddałeś nas w moc naszej winy” (Iz 64, 6). W otaczającym nas świecie wyraźnie dostrzegamy owo porzucenie Boga a koncentrowanie się wyłącznie na człowieku, który zdaje się być jedynym panem i reżyserem wszystkiego. Tym bardziej bolesne jest, gdy owego odwrócenia się od Boga dokonują ludzie ochrzczeni, bierzmowani, do niedawna uważający się za wierzących. Zasmuca nas bardzo fakt, że młodzi ludzie, którzy przeszli przez wiele lat formacji katechetycznej, coraz częściej wypierają się Ewangelii oraz wartości, które z niej płyną, jak chociażby fundamentalnej prawdy o godności człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. „Opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze winy poniosły nas jak wicher” – mówi prorok adwentu Izajasz (Iz 64,5). Porzucenie Boga powoduje w człowieku ogromną pustkę. Gdzie nie ma Boga, tam też nie ma nadziei i nie ma prawdziwego sensu życia. To tak, jakby zniknął jeden wymiar przestrzeni – głębokość, i wszystko stało się płaskie.

Trwający w naszej diecezji V Synod jest również wyrazem postawy chrześcijańskiej czujności wobec narastających wyzwań i trudności. Nie możemy „przespać” danego nam czasu. W ramach tematów synodalnych podejmujemy różne istotne zagadnienia i bieżące problemy. U początku Adwentu pragnę zwrócić uwagę na znaczenie katechezy rodzinnej, której rola jest niezwykle ważna również w kontekście wspomnianych niepokojących zjawisk, ale także w sytuacji pandemii, która znacząco ograniczyła obszar naszego życia religijnego.

Katechizacja w ramach szkolnego nauczania religii odbywa się obecnie zdalnie, podobnie jak nauczanie innych przedmiotów. Ze względu na stan epidemiczny dzieci i młodzież w bardzo ograniczonej liczbie uczestniczą w niedzielnej Mszy świętej i nabożeństwach. Jednak jeszcze przed pojawieniem się pandemii była już zauważalna niepokojąca rozbieżność pomiędzy frekwencją na lekcjach religii a uczestnictwem w praktykach religijnych we wspólnotach parafialnych. Pytając o przyczyny takiego stanu rzeczy i szukając środków zaradczych, należy rozpocząć od środowisk rodzinnych. Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” zaznacza, że to „rodzina jest miejscem, gdzie rodzice stają się dla swoich dzieci pierwszymi nauczycielami wiary” (AL 16). Dzieci od najmłodszych lat przejmują postawy rodziców, obserwują ich i starają się naśladować. W ten sam sposób przejmują też od rodziców i naśladują ich postawę religijną. Widząc modlących się rodziców czy udających się na niedzielną Eucharystię lub na nabożeństwa, dzieci same będą chciały się w to włączyć. Potrzebują tylko dobrego przykładu, bowiem z wiarą i postawą religijną jest tak, jak z każdą cnotą – nie zadziała, jeśli dziecko nie poczuje, że rodzice są w tym autentyczni. Dla rozwoju religijnego dziecka doświadczenie religijności rodziców jest kluczowe. Chodzi bowiem o doświadczenie wiary w swoim własnym środowisku rodzinnym. Komuś, kto nie doświadczył w domu prawdziwej miłości, nie da się tego opowiedzieć. Kiedy mama i tata przytulają dziecko to okazują mu w ten sposób swoją rodzicielską miłość. Podobnie, dając mu poczuć ciepło swojej wiary, wprowadzają je w Boży świat, który dzięki rodzicom staje się dla dziecka bliski a nawet bardzo realny.

Piękne świadectwo dał niegdyś jeden z profesorów medycyny, który wychował się w wielodzietnej rodzinie. Opowiadał, że pewnej nocy, gdy był jeszcze małym chłopcem, obudził się około drugiej godziny i zobaczył swojego ojca klęczącego na modlitwie. Na drugi dzień zapytał mamę, dlaczego tato modlił się tak późno w nocy. Mama odpowiedziała mu, że razem z tatą mają raz w miesiącu noc modlitwy za swoje dzieci – pół nocy modli się tato i pół nocy mama. Modlą się za swoje dzieci, żeby wyrosły na dobrych ludzi i nie zeszły nigdy na złą drogę. Było to najbardziej poruszające doświadczenie żywej wiary rodziców, jakie ten mały chłopiec zapamiętał sobie na całe życie.

Katecheza w rodzinie to przede wszystkim dawane dzieciom świadectwo wiary rodziców, którzy starają się wprowadzać swoje dzieci w codzienną modlitwę, we wspólne uczestnictwo w Eucharystii, w przystępowanie do regularnej spowiedzi świętej, w podejmowanie rozmów na tematy religijne, w celebrowanie w ramach rodziny różnych form pobożności i zwyczajów chrześcijańskich. Katechizując w ten sposób dzieci rodzice sami umacniają się w własnej wierze i rozwijają duchowo. Wiara umacnia się bowiem, gdy jest przekazywana, umacnia się też dzięki nieustannej pracy nad sobą i dojrzewa dzięki zgłębianiu tego, co rodzi pytania i budzi wątpliwości.

Drodzy Diecezjanie!

W perspektywie rozpoczętego okresu Adwentu i oczekiwania na dar Bożego Narodzenia, pragnę Was gorąco zachęcić do obudzenia w waszych rodzinach nowego zapału płynącego z piękna wspólnego przeżywania wiary. Ograniczone przez pandemię możliwości uczestnictwa we Mszach świętych i nabożeństwach w kościołach, niech tym bardziej mobilizują nas do budowania swoistej przestrzeni sakralnej w naszych domach. Przy niektórych domach albo na zwieńczeniach dachów znajdują się oświetlone kapliczki wmurowane w ściany i mieszczące najczęściej figurkę Matki Bożej. Warto częściej w tym czasie zwracać na nie uwagę i zatrzymywać się przy nich na chwilę modlitwy. Budując nowy dom warto pamiętać o symbolach religijnych w przestrzeni architektonicznej. Z pewnością jest to również forma wyznania naszej wiary.  Bądźmy też bardziej wrażliwi na obecność symboli i obrazów religijnych w naszych domach i mieszkaniach. Niech one podnoszą nasze myśli ku Bogu.

Zachęcam do skorzystania z przygotowanych na Adwent programów i audycji religijnych oraz pomocy formacyjnych prezentowanych w mediach katolickich. Gorąco zapraszam zwłaszcza do rodzinnego czytania Pisma Świętego. Miejmy też na uwadze potrzebę indywidualnego nawiedzania kościołów i adoracji Najświętszego Sakramentu. Zapraszam do uczestnictwa w roratach – oczywiście na miarę panujących możliwości, a także do przystępowania do spowiedzi świętej przez cały Adwent, gdyż nie będzie możliwe zorganizowanie spowiedzi w okresie przedświątecznym z licznym udziałem spowiedników i penitentów.

Piękną i cenną inicjatywą byłoby przygotowanie przez wszystkich członków rodziny szopki bożonarodzeniowej na zewnątrz lub wewnątrz domu. Ważne jest, by atmosferę Bożego Narodzenia tworzyć również poprzez eksponowanie symboli chrześcijańskich.

Pomyślmy w tym czasie również o tych, którzy potrzebują pomocy, dobrego słowa, pokrzepienia na duchu, albo tylko pogodnego wyrazu naszej twarzy. Spróbujmy potraktować innych w myślach tak, jak traktujemy siebie samych. Wtedy nasze myślenie stanie się przestronniejsze i więcej w nim będzie miejsca także dla Boga, bo cokolwiek czynimy drugiemu człowiekowi, czynimy także Bogu.

W tych trudnych uwarunkowaniach, niech jeszcze bardziej rozpala się w nas świadomość, iż przez przyjęcie Świętej Rodziny nasze domy i wspólnoty rodzinne stają się domowymi Kościołami, w których może rozkwitać wiara, nadzieja i miłość. Czuwajmy więc, gotowi w każdej chwili podjąć w progach naszych domów przychodzącego Jezusa i pamiętając, że On przychodzi do nas w tajemnicy wcielenia w każdym czasie i w każdych uwarunkowaniach. Bóg, który jest naszym Ojcem, powiedział do nas ustami Jezusa: „Ja jestem drogą” (J 14,6), a to oznacza, że zostaliśmy przez Niego ujęci za rękę i możemy razem iść przez życie w poczuciu, że kroczymy bezpiecznie do dobrego celu.

Wszystkim Wam, drodzy Diecezjanie, z serca błogosławię i otaczam Was pasterską miłością

† Andrzej Jeż

BISKUP TARNOWSKI

Opublikowane:17.10.2020 r.

Dekret Biskupa Tarnowskiego w związku ze wzrostem zachorowań na COVID-19

W związku z wprowadzonymi ograniczeniami dotyczącymi liczby uczestników zgromadzeń religijnych, biskup tarnowski Andrzej Jeż ponownie udziela na terenie całej diecezji dyspensy od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedzielę i święta nakazane, aż do odwołania.

DEKRET BISKUPA TARNOWSKIEGO W ZWIĄZKU ZE WZROSTEM ZACHOROWAŃ NA COVID-19

W związku z dynamicznym wzrostem zachorowań na COVID-19 w ostatnich dniach oraz wprowadzeniem nowych obostrzeń sanitarnych podczas zgromadzeń religijnych, niniejszym pragnę przypomnieć podstawowe zasady postępowania oraz przekazać dodatkowe postanowienia:

Przede wszystkim ożywiajmy naszą modlitwę, prosząc Boga o ustanie pandemii oraz o potrzebne łaski dla dotkniętych tą chorobą i spieszących im z pomocą. Dołączajmy tę intencję do modlitwy różańcowej i modlitwy powszechnej we Mszy św. Warto nadal przywoływać w modlitwie eucharystycznej wstawiennictwa św. Szymona z Lipnicy oraz powrócić do śpiewania suplikacji.

W związku z wprowadzonymi ograniczeniami dotyczącymi liczby uczestników zgromadzeń religijnych (1 osoba na 4m2 w „strefie żółtej” i 1 osoba na 7m2 w „strefie czerwonej”) ponownie udzielam na terenie całej diecezji dyspensy od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedzielę i święta nakazane, aż do odwołania. Tych, którzy z niej skorzystają, gorąco zachęcam do duchowego łączenia się z Najświętszą Ofiarą za pośrednictwem środków społecznego przekazu, oraz do uczestnictwa w niej w dni powszednie. Pamiętajmy przy tym, o słowach naszego Zbawiciela – „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego […], nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało […], ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6 53-54).

Przypominam, że wszyscy przebywający w świątyni powinni mieć zasłonięte usta i nos. Ten obowiązek dotyczy także członków LSO asystujących przy ołtarzu, osób zbierających składkę, a także kapłanów uczestniczących w większych koncelebrach (np. podczas pogrzebów). Wskazane byłoby również zakładanie maseczki na czas posługi w konfesjonale i udzielania Komunii św., jednak nie ma takiego obowiązku, gdyż osoby sprawujące kult religijny są z niego wyłączone. Przypominam, że osoby przyjmujące interesantów w kancelarii parafialnej oraz posługujące w ramach parafialnych bibliotek, poradni itp. również powinny mieć zasłonięte usta i nos.

Proszę, aby przy wejściach do kościoła umieścić informację dotyczącą ilości osób, które mogą w nim przebywać oraz o obowiązku zasłaniania ust i nosa.

Dozowniki z płynem do dezynfekcji winny być umieszczone w kancelarii parafialnej oraz przy wejściach do kościoła, przy konfesjonałach, w zakrystii a także na kredencji w prezbiterium (lecz nie na ołtarzu) tak, aby wszyscy udzielający Komunii św. mogli zdezynfekować dłonie przed tym obrzędem.

Choć tradycyjną formą przyjmowania Komunii św. jest Komunia do ust, to jednak nadal należy umożliwiać wiernym przyjmowanie jej na rękę, zapraszając w pierwszej kolejności tych, którzy pragną ją przyjąć w taki sposób, lub – jeśli to możliwe – wyznaczając do tego osobnego szafarza. Proszę, by często podawać wiernym informację na ten temat (np. przed Mszą św. lub bezpośrednio przed obrzędem Komunii), zwłaszcza w niedziele i święta.

W związku ze zbliżającą się Uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym zachęcam do indywidualnego nawiedzania cmentarzy, rozkładając odwiedziny grobów swoich bliskich na całą „oktawę” Uroczystości, z którą związana jest możliwość zyskiwania odpustu zupełnego.

Bardzo proszę, aby w duchu chrześcijańskiej odpowiedzialności za życie i zdrowie własne oraz bliźnich, stosować się do zaleceń wydawanych przez władze państwowe i służby sanitarne.

Decyzja dotycząca organizacji tegorocznej wizyty duszpasterskiej tzw. kolędy zostanie podjęta w późniejszym terminie w oparciu o analizę stanu epidemicznego.

Raz jeszcze zachęcam wszystkich do wytrwałej modlitwy, zwłaszcza w intencji chorych oraz tych, którzy stracili swoich najbliższych. Nie zapominajmy także o osobach poświęcających swoje życie i zdrowie w walce ze skutkami pandemii i wspierajmy ich naszą modlitwą oraz życzliwością. Wszystkie nasze troski zawierzajmy ufnie Bogu w modlitwie różańcowej przez ręce Najświętszej Maryi Panny. Niech Ona wyprasza nam obfite błogosławieństwo i łaskę ustania pandemii.

Z pasterskim błogosławieństwem

                                                                   † Andrzej Jeż

                                                                 BISKUP TARNOWSKI